|
Jessica Watson - "Żyj swoim marzeniem"
Często, kiedy ktoś mówi mi, że coś jest niemożliwe, że się nie da uśmiecham się i potrafię wymienić mnóstwo osób, dla których to słowo nie istnieje. Przeczytałem gdzieś kiedyś, że gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie i po prostu to robi. Jessica Watson jest najmłodszą osobą na świecie, która samotnie bez zawijania do portu opłynęła świat. Zajęło jej to 210 dni. Do portu w Sydney skąd wyruszyła dotarła 15 maja 2010 roku na trzy dni przed swoimi 17 urodzinami. Nie była to jednak do końca samotna podróż. Razem z Jessicą była Ela. A dokładnie Ella’s Pink Lady, 10 metrowy różowy jacht, który z młodą żeglarką przeżywał sztormy, wspaniałe wschody i zachody słońca (na zdjęciach) oraz rozgwieżdżoną panoramę nieba, każdej nocy.
Ogromna fala krytyki spadła na rodziców dziewczyny, którzy posądzeni zostali o nieodpowiedzialność. Wielu żeglarzy i osób ze środowiska uważało, że jest to wyczyn ponad siły Jessicy. Kto, jednak lepiej niż rodzice może znać swoją córkę. I tu znowu pojawia się stereotyp i kłamstwo, na które wszyscy się godzimy. Młoda, niedoświadczona, to ponad jej siły, nie da rady... Takie głosy pojawiały się, co chwila. Okazało się, że żeglarka utarła nosa niedowiarkom i opłynęła kulę ziemską. Watson pytana o powody morskiej wyprawy powiedziała:
„Chciałam się sprawdzić i osiągnąć coś z czego będę dumna. Chciałam też zainspirować innych ludzi.[…] Większość nie wie, że można być zdolnym do takich rzeczy. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, do czego zdolni są nastolatkowie.”

Po powrocie, w asyście ogromnej ilości jachtów i motorówek na Jessicę czekały tłumy Australijczyków, ekipy telewizyjne, fani, ale przede wszystkim rodzice. Czekał też na nią z gratulacjami także sam premier Australii Kevin Rudd, który powiedział, że miał okazję kilka miesięcy temu rozmawiać z żeglarką przez telefon satelitarny. Przed tysiącami ludzi powiedział:
"Jess witaj na suchym lądzie! Witamy Cię z powrotem w domu, w Australii. Możesz czuć się teraz nieco chwiejnie na swoich nogach, ale w oczach wszystkich Australijczyków jesteś naszym nowym bohaterem[…] W wieku szesnastu lat jesteś wzorem dla wszystkich młodych Australijczyków. Jesteś także bohaterem dla wszystkich młodych australijskich kobiet. Naród jest z Ciebie dumny".
Jessica w jednym z wywiadów zaprotestowała, gdy premier nazwał ją bohaterką.
„Nie uważam się za bohaterkę, jestem normalną dziewczyną"- powiedziała Watson, dodając, że nie trzeba być kimś wyjątkowym, aby osiągnąć wielkie rzeczy.
Będąc samotnie przez siedem miesięcy na morzu żeglarka nie miała towarzystwa ani przyjaciół, z którymi mogłaby porozmawiać. Kiedy więc dobijała do portu w Sydney widząc tłumy skandujące jej imię czuła, że w końcu będzie mogła się do woli wygadać i opowiedzieć o swojej przygodzie.
„To jak dzień przed Świętami Bożego Narodzenia. Tylko, że nie pamiętam bym kiedykolwiek była tak podekscytowana przed Świętam.i”
Pod koniec uroczystości witającej młodą globtroterkę Rudd powiedział:
„W dniu narodowego święta Australii spytałem Jessicę, jakie ma przesłanie dla wszystkich obywateli. Odpowiedziała mi wtedy trzema prostymi słowami: Żyj swoim marzeniem”
A czy Ty, Drogi Czytelniku żyjesz swoim marzeniem?
Michał Lachowicz



|