|
Wywiad z Olą - Safari Nurkowe w Parku Komodo |
|
|
wtorek, 17 stycznia 2012 14:46 |
|
Na twoje łodzie zapewne częściej trafiają osoby już nurkujące. Czego mogą się spodziewać w wodach Parku Komodo?
Na pewno dobrych nurkowań. Bardzo często, nawet doświadczeni nurkowie, są zaskoczeni zróżnicowaniem miejsc nurkowych. Mamy tu podwodne góry (miejsca gromadzenia się dużej ilości ryb). Mamy kanały między wyspami, gdzie woda zwykle płynie szybko, my wraz z nią i widzimy wszystko jak ‘klatka po klatce’ – żółw, stado jednych ryb, żółw, inne ryby, orlen, żółw itd. wszędzie ryby w różnej konfiguracji. Mamy typowe „drift dives” wzdłuż ścian, mamy rozlegle równiny. Nie nudzimy się pod wodą. Tym bardziej, że sytuacja z prądami się zmienia, te same miejsca są różne w zależności od momentu nurkowania. Prądy powodują, że nie w każdym miejscu zupełnie początkujący nurek może bez problemu zanurkować. Ale i dla początkujących możemy tak dobrać miejsce i porę nurkowania, że sobie poradzą. A często, to właśnie prądy powodują, że nurkowania tu są tak fascynujące.
www.nurkowaniekomodo.pl
|
|
Więcej…
|
|
PODRÓŻNICY (5) Amelia Earhart |
|
|
poniedziałek, 09 stycznia 2012 18:35 |
|
Amelia Earhart
„Kiedy patrzyłam w dół na morze, wydawało mi się, że jest jak niebo. Jak gdyby niebo i morze były tym samym. Czułam jakbym leciała w górę do słońca. Unosiłam się jakoś do prostego, bezpiecznego i pięknego miejsca, gdzie wszystko jest zrozumiałe.”
Amelia Earhart nazywana była królową przestworzy. Kiedy jako mała dziewczynka zobaczyła na niebie samolot poczuła nieznane jej dotąd uczucie i zapragnęła jak ptak unosić się w chmurach. Kiedy podrosła marzenia stały się rzeczywistością. Po samotnej wyprawie Charlesa Lindbergha, który przeleciał Atlantyk młoda Amelia postanowiła, że będzie pierwszą kobietą, która powtórzy ten sukces. Niestety pojawił się konflikt marzenia-rzeczywistość i pilotkę przerosła cała sytuacja. Brak doświadczenia i niepewność przed podróżą zrobiły swoje. 1928 roku jako pasażer wraz z Wilmerem Stultzem i Louisem Gordonem wyruszyła na podbój Oceanu. Jej głównym zadaniem było zapisywanie i rejestrowanie zapisu lotu. Cała trójka wyleciała z Nowej Funlandii a 21 godzin później stanęli już walijskiej ziemi. Po wylądowaniu, odpowiadając na pytania dziennikarzy Amelia mówiła:
"Stultz pilotował. Ja byłam tylko bagażem, jak zwykły worek ziemniaków. Może kiedyś spróbuję tego sama".
|
|
Więcej…
|
|
PODROŻNICY (4) Kinga Choszcz |
|
|
niedziela, 11 grudnia 2011 09:16 |
|
Kinga Choszcz - "Freespirit"
„Stojąc nad moim grobem nie płacz, bo przecież mnie w nim nie ma. Nie usnęłam na wieki. Znajdziesz mnie w szumie tysięcy wiatrów…”
Kinga Choszcz od zawsze kochała podróże. Myślę nawet, że była jedną z tych osób, które chęć poznawania i doświadczania przygód mają we krwi. Ciągnęło ją w świat i nie mogła się temu oprzeć. Podobno poczęta została nawet na autostopowej wyprawie. Od małego rodzice zabierali ją na wycieczki po Polsce podróżując właśnie w ten sposób. Pasja do zwiedzania świata ogarnęła ją w szkole średniej tak mocno, że w wieku osiemnastu lat postanowiła wyruszyć autostopem do Irlandii Północnej. Po powrocie wolny duch nie dawał jej spokoju, więc wymyśliła, że wyruszy w ośmiomiesięczną autostopową wyprawę na wschód. Głównym celem był Nepal, ale po drodze Kinga odwiedziła też Indie, Chiny, Pakistan, Kazachstan i wiele innych miejsc. W książce „Pierwsza wyprawa Nepal” napisała:„ Azja. Górskie królestwo Nepalu, pustynie indyjskiego Radżastanu, lodowce tajemniczego Pakistanu. Buddyjskie klasztory w Himalajach, palmy kokosowe, bose dzieci, magiczne świątynie, wąskie zatłoczone uliczki, święte krowy. Osiem miesięcy azjatyckiej włóczęgi. Bez biura podróży czy wielkich pieniędzy. Lądem. Stopem, pociągiem, ciężarówką, na wielbłądzie albo rykszą.”

|
|
Więcej…
|
|
PODRÓŻNICY (3) Christopher McCandless |
|
|
poniedziałek, 14 listopada 2011 19:01 |
|
Christopher McCandless - Aleksander Superpodróżnik
"Raczej niż miłość, niż pieniądze, niż wiarę, niż sławę, niż sprawiedliwość, daj mi prawdę."
Te słowa wypowiedziane przez Thoreau tak bardzo zapadły w pamięć Chrisowi McCandlessowi, że postanowił wyruszyć na poszukiwanie prawdy. Prawdy, którą tak naprawdę dobrze znał tylko dusił ją w sobie. Chłopak z dobrej rodziny, wykształcony, oczytany, kompetentny najlepiej żeby od razu poszedł na studia, zdobył zawód i wiódł spokojne, szczęśliwe życie grzejąc się w blasku cywilizacji zachodu. Nie on, nie Chris. Z dnia na dzień rosła w nim coraz większa potrzeba wolności i chęć dotarcia na dno własnej duszy. Jak zrobić to najlepiej? Spełnić swoje marzenie o wielkiej odysei. Wędrówce bez telefonu, dokumentów, samochodu i wielu innych rzeczy, na widok których nastolatkom świecą się oczy. Po opuszczeniu murów Uniwersytetu Emory w 1990 młody wędrowiec przekazał na konto organizacji charytatywnej Oxfam, zajmującej się walką z głodem na świecie, 24.000 dolarów swoich oszczędności. Do czeku dołączył kartkę, na której napisał:
|
|
Więcej…
|
|
|